Internetowy Podróżniku,

Internetowy Podróżniku, kimkolwiek i gdziekolwiek jesteś, witam Cię serdecznie w moich skromnych, wirtualnych progach. Na tym małym kawałku mojej ambikowej szuflady, do której chowam różne przemyślenia i małe rękodzieła, te pisane, malowane, wydziergane czy gotowane oraz ulotne chwile, spojrzenia, to co mnie porusza, inspiruje, motywuje lub cieszy. Mam nadzieję, że spotkamy się znowu przy gorącym kubku herbaty aby przez chwilę zatrzymać się nad jakąś myślą, pomarzyć, pośpiewać, pośmiać się lub po prostu pomilczeć. Miło mi Cię gościć :) Proszę czuj się swobodnie, nie musisz zostawiać żadnych komentarzy, lajków, czy plusików, chyba że masz na to ochotę. Jeśli przeglądając moją szufladę choć raz zagości uśmiech na twojej twarzy lub zaduma na czole to będę zadowolona. Z pozdrowieniami :)

Aga, Ambikowo

sobota, 23 września 2017

INDIAŃSKIE "Złote Myśli"

Indianie to moi pierwsi, życiowi idole.
Jak to powiedział jeden z moich przyjaciół - byli daleko
bardziej mądrzejsi i prawi niż biali ludzie. Poniżej kilka ich wypowiedzi:

1. Wewnątrz każdego człowieka twa nieustanna walka złego wilka z dobrym. Zawsze zwycięża ten wilk, którego karmisz.

2. Kiedy będzie ścięte ostatnie drzewo, kiedy będzie zatruta ostatnia rzeka, kiedy będzie schwytany ostatni ptak - wtedy zrozumiecie, że pieniędzy nie można jeść.

3. Po to, żeby usłyszeć siebie, są potrzebne milczące dni.

4. Kochaj ziemię. Ona nie jest odziedziczona u twoich rodziców, ona jest pożyczona u twoich dzieci.

5. Nie trzeba wiele słów, żeby powiedzieć prawdę.

6. Nie idź za mną - być może nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną - być może nie pójdę za tobą. Idź obok i będziemy jedną całością.

7. Kiedy człowiek modli się jeden dzień, a potem grzeszy sześć dni, Wielki Duch gniewa się, a Zły Duch śmieje się.

8. Nawet martwa ryba może płynąć z prądem.

9. Dobry człowiek widzi dobre znaki.

10. Dąż do mądrości, a nie do wiedzy. Wiedza - to jest przeszłość. Mądrość - to jest przyszłość.

11. Niech mój wróg będzie silny i straszny. Jeśli go pokonam, nie będę odczuwać wstydu.

12. Jedno "weź" lepiej dwóch "oddam".

13. Dobre serce i dobry umysł - to jest to co potrzebne, żeby być przywódcą.

14. Wiedza jest ukryta w każdej rzeczy. Kiedyś świat był biblioteką.

15. Nie możesz obudzić człowieka, który udaje, że śpi.

16. Ten kto milczy wie do dwóch razy więcej aniżeli gaduła.

17. Cierpię kiedy wspominam jak dużo było wypowiedzianych dobrych słów i jak dużo złożonych obietnic. W tym świecie zbyt wiele mówią ci, którzy w ogóle nie mają prawa mówić.

18. Dziecko - gość w twoim domu: nakarm, naucz i puść wolno.

19. Dobrze powiedziane słowo jest lepsze od celnie rzuconej siekiery.

20. Dlaczego bierzecie na siłę to, co moglibyście wziąć miłością?

21. Życie cieknie od wewnątrz na zewnątrz. Trzymając się tej myśli sam staniesz się prawdą.

22. Biały człowiek ma za dużo szefów.

23. Dopóki każdy człowiek nie pozna pokoju w duszy swojej, niemożliwy jest pokój między narodami.

24. Jeśli zauważyłeś, że jedziesz na martwym koniu - po prostu zsiądź!

25. Kiedy się urodziłeś, płakałeś a świat się śmiał. Żyj tak, żeby umierając móc się śmiać, kiedy świat będzie za tobą płakał.


źródło: dobrewiadomości.net.pl

sobota, 16 września 2017

WYBÓR SZKOŁY - Historia z Morałem


"Rodzice wybrali dla syna najlepszą szkołę. Rano dziadek poszedł odprowadzić wnuka na lekcje. Gdy weszli na szkolne podwórko, zostali natychmiast okrążeni przez dzieci.
- Jaki pokraczny starzec! - roześmiał się jakiś chłopiec.
- Grubas! Grubas! - dworowała sobie reszta dzieciaków.
Dziadek zabrał wnuka i opuścił teren szkoły.
- Hura! Nie pójdę do szkoły! - ucieszył się chłopiec.
- Pójdziesz, ale nie do tej - powiedział dziadek. - Sam znajdę dla ciebie szkołę.
Dziadek odprowadził chłopca do domu i powierzył go opiece babci, a sam wyruszył na poszukiwania szkoły. Wchodził do każdej i czekał, aż będzie przerwa. W niektórych szkołach nikt nie zwracał na niego uwagi, w innych przedrzeźniano go i szydzono. Dziadek odwracał się i wychodził. Wreszcie zawędrował na małe podwóreczko niedużej szkoły i zmęczony opar się o ogrodzenie. Zaczęła się przerwa.
- Dziadku źle się czujesz? Przynieść ci wody? - usłyszał nagle dziecięcy głosik,
- Dziadku, mamy tu ławkę pomogę ci usiąść - zawtórował inny.
- Zawołajmy nauczyciela! Dziadek potrzebuje pomocy! - krzyknął jakiś chłopiec i wbiegł do szkoły, a po chwili wrócił z młodym mężczyzną.
Dziadek odpoczął, napił się wody, a nauczyciel odprowadził go na przystanek i pomógł wsiąść do autobusu. Wieczorem dziadek oznajmił rodzicom chłopca:
- Znalazłem dla mojego wnuka najlepszą szkołę. Jest maleńka i ciasna, ale ma najlepszych nauczycieli.
- Skąd możesz to wiedzieć - spytała synowa - skoro sam jesteś analfabetą?
Dziadek odparł:
- Nauczycieli poznaje się po uczniach."

____________________________________

Ostatnio zdarzyła mi się dokładnie taka sytuacja gdzie byłam dla kogoś wizerunkiem mojego nauczyciela. Zobaczyłam jak to jest ważne i jak wiele pokazuje. To można też odwrócić i zastanowić się, czy aby na pewno jestem dobrym uczniem swojego nauczyciela...
Warto też, tak jak ten dziadek,  dobrze wybrać nauczycieli dla swoich dzieci.

sobota, 29 lipca 2017

Turecka przypowieść - z morałem

"Przed swoją śmiercią Sulejman Wspaniały - sułtan osmański - wezwał głównodowodzącego i powiedział swoje ostatnie trzy życzenia:

- Po pierwsze chcę, aby moją trumnę nieśli najlepsi lekarze Imperium Osmańskiego. Po drugie, życzę sobie, by na całej drodze, którą nieść będą mój tabut, rozsypane były złote monety i klejnoty z mojego skarbca. Po trzecie chcę,  by moje dłonie wystawały z trumny i każdy mógł je zobaczyć.

Gdy głównodowodzący spytał zdumiony o powód owych życzeń, Sulejman Kanuni rzekł:

- Niech najlepsi lekarze niosą moją trumnę, by każdy wiedział, że nawet najznakomitsi są bezsilni przed obliczem śmierci. Niech całe złoto, jakie zdobyłem leży na drodze, by każdy zrozumiał, że bogactwo, które zdobywamy na tym świecie - również na tym świecie pozostaje. Niech każdy widzi moje dłonie i zobaczy, że nawet sułtan Sulejman Kanuni odszedł z tego świata z pustymi rękoma".
....


wtorek, 11 lipca 2017

TAKA SYTUACJA... jak na obrazku...

Jakiś czas temu wpadłam na poniższe zdjęcie, które nasunęło mi pewną refleksję, zaczerpniętą z życia zresztą. 



Podpisałabym je tak:

"Tak, tak Kochanie, oczywiście. Zrobię wszystko tak jak chcesz. Jak zawsze przecież."

Co ciekawe osoba, która od razu wczuje się w pozycję kota doskonale będzie wiedziała o co chodzi. Myślę jednak, że druga osoba, która gra rolę psa może w ogóle nie pomyśleć, że jest tu o niej mowa.

Czasem możemy mieć zbyt wyostrzone widzenie opieki i troski o kogoś kogo kochamy. Myślimy, że bez nas w ogóle ten ktoś sobie w życiu nie poradzi. Co ciekawe możemy innym radzić w podobnej sytuacji np. aby rodzic dał więcej swobody nastoletniemu dziecku zupełnie nie widząc tego, że sami trzymamy kogoś "w swojej paszczy"...

Możemy zawsze mieć wytłumaczenie, że chcemy dobrze dla tej osoby i przecież ona akceptuje nas i chce działać tak jak jej powiemy, ale czy tak jest na pewno? Czy czyjeś działanie zgodne z naszą wola ale oparte na strachu jest takie samo jak to motywowane prawdziwą miłością, przyjaźnią i swobodą?

Kiedyś przeczytałam wypowiedź pewniej młodej osóbki, że chciałaby, aby jej kandydat na męża miał okazję i możliwość robienia złych rzeczy ale jednak wybierał, by nie działać w ten sposób". Czyż to nie ma większej wartości i nie pokazuje siły woli, decyzji i osobowości?

Nigdy nie będziemy pewni drugiej osoby jeśli nie damy jej prawdziwej wolności wyboru i nie pozwolimy działać inaczej niż sami uważamy za właściwe. Jeśli nie pozwolimy jej popełniać błędy i uczyć się na nich. Wiem, że to trudne, zwłaszcza w bliskich relacjach, doradzić i dać swobodę wyboru lub po prostu tylko wysłuchać i nic nie narzucać.

Powyższy obrazek sprawił, że zastanawiam się jaką ma wartość relacja na nim pokazana, pomimo wszystkich dobrych motywów i chęci? I co by było gdyby, pies otworzył szerzej swój pysk ...