Internetowy Podróżniku,
Internetowy Podróżniku, kimkolwiek i gdziekolwiek jesteś, witam Cię serdecznie w moich skromnych, wirtualnych progach. Na tym małym kawałku mojej ambikowej szuflady, do której chowam różne przemyślenia i małe rękodzieła, te pisane, malowane, wydziergane czy gotowane oraz ulotne chwile, spojrzenia, to co mnie porusza, inspiruje, motywuje lub cieszy. Mam nadzieję, że spotkamy się znowu przy gorącym kubku herbaty aby przez chwilę zatrzymać się nad jakąś myślą, pomarzyć, pośpiewać, pośmiać się lub po prostu pomilczeć. Miło mi Cię gościć :) Proszę czuj się swobodnie, nie musisz zostawiać żadnych komentarzy, lajków, czy plusików, chyba że masz na to ochotę. Jeśli przeglądając moją szufladę choć raz zagości uśmiech na twojej twarzy lub zaduma na czole to będę zadowolona. Z pozdrowieniami :)
Aga, Ambikowo
sobota, 26 lipca 2014
FIGURKI Z MODELINY
piątek, 27 czerwca 2014
niedziela, 13 kwietnia 2014
STARY NOWY ZEGAREK z bransoletką hand made
Nie pamiętam już od jak dawna leżał w szufladzie pozbawiony paska, a ponieważ wpadła mi w rękę książka o ręcznie robionej biżuterii postanowiłam go przywrócić do życia. Generalnie nie przepadam za tego typu świecącymi drobiazgami i pewnie takiego nigdy bym nie kupiła, ale czego się nie robi w ramach eksperymentu. Zegarek ma trochę przekrzywioną tarczę, ale to można staruszkowi wybaczyć. Przy najbliższej okazji zajmie się tym odpowiedni już fachowiec.
Zakupiłam więc kawałek łańcuszka o dużych oczkach, pogrzebałam w mojej szkatułce z różnymi koralikami i resztkami biżuterii i dość sporo pogimnastykowałam swoje palce.
Lubię artystyczny nieład i brak symetrii, w związku i z tym wszystkim powstało takie coś:
poniedziałek, 10 czerwca 2013
Jak wyleczyć kurzajki?! - prosty i darmowy sposób :)
No cóż, było minęło, ale miało być o kurzajce. Jakiś czas temu mój syn nabawił się tego paskudztwa na ręce. Próbowałam mu to smarować różnymi mazidłami i lekami przepisanymi w przychodni. Oczywiście nic to nie pomogło. Byłam już zdecydowana udać się na wypalanie laserem, ale mój mąż uparcie twierdził, że wyleczył sobie kurzajkę.... DESZCZÓWKĄ!!! - tak, wiem, też nie wierzyłam. :) No, ale wzbraniając się przed wydatkiem na leczenie laserowe, stwierdziłam, że co mi szkodzi spróbować. Poczekaliśmy na wiosenne deszcze i przez kilka dni łapaliśmy lecznicze kropelki do kubeczka w celu moczenia kurzajek, a będąc na spacerze syn zbierał na chore palce rosę i krople deszczu z liści. Wtedy akurat nie było tak deszczowo jak teraz. Po kilku dniach tej kuracji oczywiście kurzajki zniknęły i wszystko się pięknie zagoiło.
Nie wierzysz? A co ci szkodzi spróbować. Polecam to nic nie kosztuje :)
środa, 29 maja 2013
SZCZĘŚLIWE DZIECKO!
Czasem tak bardzo pragniemy, żeby nasze dzieci były szczęśliwe, że skupiając się na nich oraz zaspokajaniu ich pragnień zapominamy o relacji z naszym małżonkiem. A może nawet nie wiemy o tym, że dziecko czuje się najbardziej szczęśliwe i bezpieczne kiedy widzi, że rodzice się kochają, szanują i wspierają. Ile małżeństw się rozpada z tego powodu, że żona staje się bardziej matką i zaniedbuje męża lub odwrotnie? Dzieci są jak goście w domu, przychodzą na jakiś czas i kiedyś z niego odejdą a małżonkowie zostają sami. Zadbajmy o nasze rodziny wiedząc, że relacja męża i żony jest ważniejszą a w drugiej kolejności relacja rodzica do dziecka.
piątek, 15 lutego 2013
RAMKA NA KOLCZYKI
Kupiłam w Ikei najtańszą, białą ramkę, wyciągnęłam z niej wnętrzności, maleńkimi gwoździkami poprzybijałam sznureczki i kilka gwoździków na brzegach. Ramkę chciałam powiesić w łazience koło lustra i mój wspaniały mąż wymyślił, żeby ją przykleić na silikonie do kafelek, dzięki temu nie trzeba wiercić, żadnych dziur, ramka się nie rusza a gdyby mi się znudziła to można ją oderwać i nie będzie śladu.
Jestem bardzo zadowolona z tego pomysłu. W końcu widzę co mam, wiem gdzie, mogę bez problemu dopasować co potrzebuję no i łazienka zyskała dodatkową ozdobę.
A oto efekt:



m.jpg)
m.jpg)
m.jpg)
m.jpg)

m.jpg)
m.jpg)









